Strona wykorzystuje pliki cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Dowiedz się więcej X

Prace wychowanków

Grzegorz - praca konkursowa, I miejsce w Ogólnopolskim Konkursie Literackim.

Ja pamiętam jak mój ojciec z czułością wskazywał na niebo pełne gwiazd. I wciąż szeptał, z taką wiarą jaka mnie nigdy nie spotkała, że jedna z nich błyszczy dla mnie. Bym nie zawiódł, nie rozczarował. Bym szczęście niósł wszędzie tam, gdzie jest ono potrzebne. I nim odszedł, obiecywałem mu że się nie poddam. Nie wiedziałem też wtedy, jak wiele potrafi świat. Dziś bym bardzo chciał, by zamiast tej przeklętej gwiazdy był obok mnie. Tak jak kiedyś. Zamiast tego, każdy dzień rozpoczynam bez niego, bez gwiazdy. Nawet nie widzę nieba, na którym mogłaby rozbłysnąć. Mimo to wciąż słyszę, że nie jestem taki jak inny. Jednak obserwując zdarzenia jak na taśmie video jestem innego zdania. Jest też wielu tych co spisali mnie na straty, i nie będę z tym walczyć- być może mają rację. Ciężką rację. Ale też być może pewnego dnia o własnych siłach ruszy w świat mój syn, który da więcej światu niż świat da jemu. Być może też da więcej ojcu niż da ojciec dał jemu. Pójdzie odważnie, weźmie od losu to co dostanie i z czasem wykorzysta swoje talenty. Nie zawaha się by powiedzieć Ci o swojej nienawiści, ale też bez zastanowienia powie Ci, że Cię kocha. Kiedy milczałem, pytano mnie o głos, kiedy mówiłem, mówiłem za dużo, choć była to szczera prawda. Z wewnętrznym niedosytem szedłem od rana do wieczora i mam nadzieję że syn mój jednak wykorzysta życie.

Wciąż mam obok siebie tych co wierzą. A wiesz w co? Pewnie oczekujesz wiele słów, zwykłych słów ubranych w piękne znaczenia, ale to jest takie proste, jak kropka na końcu każdego zdania. Posłuchaj, to oni teraz zabierają głos: „ wierzę ,że każdego ranka będę wychodzić wracać do domu pełnego szczęścia mojej żony i dzieci.” Czy wspomniałem już że świat potrafi wiele? Tego nie wiesz jednak Ty ani oni. Skąd możesz to wiedzieć? Czy komuś pomogłeś? Pomyślisz że tak. Czy zrezygnowałeś z własnej przyjemności, by poszukać tych,, co potrzebują pomocy? Tu już się zastanowisz, bo po cóż miałbyś szukać czegoś, czego dla Ciebie nie ma? Więc pora na otrzeźwienie. To nieprawda, że skoro czytasz ten tekst, to masz otwarte oczy. Mógłbym ludziom podsuwać setki kartek i z boku obserwować ich zachwyty. Ale skąd wiesz, co oddaje- prawdę szczerą czy też oszukańcze zwierzenia pióra? Odrzuć sztywne zasady tego świata, a będziesz potrafił więcej, bo czy możemy reagować jedynie w obliczu katastrofy , klęski czy tragedii? Czy na taką próbę ludzkiego życia musi narażać nas Bóg, By zobaczyć nasze wzajemne wsparcie. Odrzuć moje kartki. Zajrzyj w głąb siebie i odkryj prawdę. Po mnie pozostanie jedynie jedynie nagrobek. Na nim imię, nazwisko, dwie daty. To wszystko. Ale co możesz zostawić Ty? Wieczny pomnik ukuty z pamięci tych, których wsparłeś. Moja modlitwa jest już krótka; „ Boże dodaj mi siły albo zabierz mnie ze sobą”. Oni jednak ściągną powiązane buty i pójdą na boso po błocie, lecz nie staną w miejscu.

Jeśli Ty możesz być takim kimś jak mój tata, czyli możesz wskazywać gwiazdy- bądź nim. Jeżeli możesz być gwiazdą, czyli dawać nadzieję, wiarę i motywację-bądź nim. Jeżeli potrafisz być niebem, czyli dawać poczucie bezpieczeństwa, siły i oparcia- bądź nim. Nie bron się przed tym. Pamiętaj- liczy się Twoja wewnętrzna prawda. Piach Twojego życia może szybko opaść na dno klepsydry, a osoba, choćby jedna, której mogłeś pomóc, zagubi się.

Czy chcesz, aby pozostał po Tobie nagrobek, dwie daty,, imię i nazwisko. Przecież to nawet śmierci nie jest ważne, bo śmierci towarzyszy życie. Gdzie ono jest u Ciebie? Nie umrzesz. Przeminiesz…Tylko przeminiesz….

 

 

 

PRZECZYTAJ POZOSTALE WIERSZE, OPOWIADANIA, REPORTAZE, POSLUCHAJ NAGRAN