Strona wykorzystuje pliki cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Dowiedz się więcej X

Dobre praktyki

PRZYKŁADY DOBRYCH PRAKTYK
W ZAKŁADZIE POPRAWCZYM I SCHRONISKU DLA NIELETNICH W RACIBORZU

Na olbrzymią rolę otoczenie społecznego w procesie resocjalizacji zwracają uwagę liczni praktycy  resocjalizacji, twierdząc wprost, że skoro zachowania przestępcze nie mają na ogół podłoża chorobowego, a ich przyczynami są dewiacyjnie ukształtowane parametry tożsamości, to nie da się jej „wyleczyć" jako choroby w zamkniętej placówce, a można ją modyfikować jedynie poprzez specjalistyczne działania programowane w środowisku zewnętrznym, tym bardziej, że resocjalizacja nie dysponuje środkami, jakie ma medycyna, czyli lekarstwami, antybiotykami, narzędziami chirurgicznymi, salami operacyjnymi, nowoczesnym sprzętem diagnostycznym produkowanym w kosmicznej technologii.

 W raciborskiej placówce tradycja otwarcia się na współpracę ze środowiskiem zewnętrznym ma długoletnią tradycję. Już w latach 70-tych XX wieku wychowankowie pod opieką nauczycieli brali udział w obozach archeologicznych i akcjach renowacji zabytków Krakowa czy Zamościa. Współcześnie raciborska placówka coraz powszechniej kojarzona jest z nowatorskimi w skali kraju formami oddziaływań wychowawczych realizowanymi w środowisku zewnętrznym.

Poza standardowymi działaniami doraźnymi, jak udział wychowanków w imprezach kulturalnych i sportowych organizowanych przez instytucje lokalne i ponadlokalne (kluby sportowe, szkoły, uczelnie wyższe, domy kultury, organizacje społeczne, urzędy) wychowankowie raciborskiej placówki mają możliwość uczestniczenia w niekonwencjonalnych formach społecznej aktywności, opartych na zasadach wolontariatu i działalności charytatywnej. Są to działania długoterminowe, oparte na autorskich programach, poddawane ewaluacji i modyfikacji. Poniżej prezentujemy Państwu przykłady takich działań realizowanych w naszej placówce:

GÓRY RZEŹBIĄ - WOLONTARIAT DLA GÓR Z ELEMENTAMI SURVIVALU

Od 2013 roku we współpracy z dyrektorami polskich parków narodowych, w raciborskiej placówce realizowany jest projekt wolontariatu wychowanków pod nazwą „ Góry rzeźbią - wolontariat dla gór z elementami survivalu". W ramach tego programu wychowankowie placówki kilka razy w roku, pod opieką wychowawców, wyjeżdżają na tygodniowe pobyty do Bieszczadzkiego, Tatrzańskiego, Magurskiego, Babiogórskiego lub Pienińskiego Parku Narodowego, wykonując na miejscu rozmaite prace związane z ochroną ekosystemów leśnych, zapewnieniem turystom możliwości bezpiecznego korzystania ze szlaków turystycznych, sprzątaniem szlaków turystycznych, konserwacją istniejących obiektów małej infrastruktury turystycznej, tablic informacyjnych, ogrodzeń, barier, wiat turystycznych, kładek, mostków, konserwacją i naprawą obiektów i miejsc kultu (kaplic, krzyży, figur, cmentarzy, mogił), wspomaganiem Straży Parku w patrolowaniu i monitorowaniu ruchu turystycznego. Poza tym, wykorzystując elementy survivalu, wychowankowie uczestniczą w procesie samodoskonalenia w oparciu o multidyscyplinarne połączenie podstawowej wiedzy z zakresu psychologii, fizjologii, medycyny i ratownictwa, botaniki, fizyki i chemii, geografii, meteorologii, traperki, nawigacji, terenoznawstwa, ziołolecznictwa itp.

Dzięki udziałowi w programie możliwe jest efektywne włączenie nieletnich w życie społeczności lokalnej, tworzenie więzi między wychowankami a pracownikami placówki, uwrażliwienie na potrzeby innych, kształtowanie postaw prospołecznych, rozwijanie empatii, inspirowanie do aktywnego spędzania czasu wolnego, kształtowanie umiejętności działania zespołowego, zwiększenie satysfakcji z pobytu w zakładzie poprawczym, budowanie twórczej atmosfery w placówce sprzyjającej samorealizacji i poszerzaniu własnych zainteresowań, wykorzystywanie  posiadanych przez nieletnich umiejętności i doświadczeń, zdobywanie doświadczenia w nowych dziedzinach, wyzwalanie aktywności wychowanków, kształtowanie odporności na stres, rozpoznawanie przez nieletnich własnych ograniczeń i ich konfrontowanie ze swoim potencjałem, budowanie zaradności w różnych sytuacjach życiowych.

Badania i obserwacje dotyczące funkcjonowania wychowanków podczas wolontariatu i w placówce pozwalają stwierdzić, że taka forma ich aktywizacji przynosi konkretny efekt w postaci wykształcenia u wychowanków umiejętności mogących przydać się w życiu zawodowym i społecznym. Poprzez udział w wolontariacie, znacząco poprawia się ogólny poziom funkcjonowania nieletnich; stają się oni bardziej podatni na oddziaływania wychowawcze, nawiązują bliższą więź z wychowawcą, który staje się dla nich autorytetem, co z kolei przekłada się na jakość relacji między nieletnimi a pracownikami oraz na klimat w placówce, co, jak podkreślają liczni autorzy, warunkuje skuteczność resocjalizacji (Noszczyk-Bernasiewicz, 2010, s. 95).

Wychowankowie znacznie szybciej internalizują pozytywny system wartości, który obserwują u wychowawcy, zaspokajają potrzebę akceptacji, uznania, bezpieczeństwa, utrwalają pozytywne cechy charakteru, uczą się współpracy w grupie oraz podejmowania odpowiedzialnych zadań i ich realizacji, nawiązują więzi emocjonalne, których tak często zabrakło w rodzinnym domu lub przed którymi z zasady bronią się w placówce. Taka forma oddziaływań resocjalizacyjnych przede wszystkim pozwala inspirować wychowanka metodą tzw. wpływu osobistego.

Na istotną rolę identyfikowania swojego zachowania z osobą wychowawcy zwracają uwagę sami wychowankowie, którzy z perspektywy czasu, po opuszczeniu placówki, właśnie wpływowi osobistemu konkretnego pedagoga czy wychowawcy przypisują duży wpływ w procesie wychowawczym (por. strona internetowa ZPiSdN w Raciborzu, zakładka „Wspomnienia byłych wychowanków"). Tygodniowy pobyt w odludnym miejscu, konieczność polegania na sobie i kolegach ujawniają talenty, zdolności, zamiłowania i umiejętności, o istnieniu których często nieletni nie zdawali sobie sprawy - mogą to być umiejętności typowo praktyczne (np. umiejętność zbudowania przeprawy przez górską rzekę lub rozniecenia i utrzymania ogniska w terenie podmokłym, umiejętność zbudowania tymczasowego schronienia na wypadek załamania się pogody), jak i umiejętności, nazwijmy je,  miękkie, np. w postaci kreowania pozytywnej atmosfery i utrzymywania dobrych relacji w zespole, dbałość o spoistość grupy, troska o każdego uczestnika wyjazdu.

Bardzo ważnym efektem udziału nieletnich w wolontariacie jest poprawa relacji międzyrówieśniczych, ponieważ w wyjazdach biorą udział wychowankowie o różnym statusie socjometrycznym i społecznym, często odmiennym stosunku do podkultury przestępczej, zróżnicowanym stopniu rozwoju psychofizycznego. Niemal tygodniowy pobyt nieletniego poza środowiskiem otwartym stanowi doskonałą okazję do wnikliwej obserwacji pedagogicznej pod kątem trafności i skuteczności zaprojektowanych oddziaływań wychowawczych, mających istotny wpływ na dalsze diagnozowanie oraz ewentualne ich modyfikowanie.

Należy wspomnieć, że próby wykorzystania tzw. millieu therapy w resocjalizacji nieletnich, opierające się na szeroko rozumianej turystyce górskiej, były w Polsce stosowane wiele lat temu, ale specyfika przykładu raciborskiego polega na tym, że, w odróżnieniu od wcześniejszych prób, będących w istocie wędrowaniem dla wędrowania,  mocny akcent położony jest na działalność prospołeczną i proekologiczną, które stają się środkiem do osiągnięcia nadrzędnego celu, jakim jest wzmocnienie postaw altruistycznych u nieletnich, rozwijanie empatii i uczuć wyższych, wzmocnienie samooceny nieletnich.

 

 

DZIAŁALNOŚĆ CHARYTATYWNA WE WSPÓŁPRACY ZE STOWARZYSZENIEM PIĘKNE ANIOŁY

Innym interesującym przykładem  programowania działalności wychowawczej i terapeutycznej w środowisku społecznym jest współpraca placówki ze Stowarzyszeniem Piękne Anioły. Stowarzyszenie to programowo zajmuje się wspieraniem rodzin ubogich, niezaradnych życiowo, znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej, dysfunkcyjnych wychowawczo. Stowarzyszenie pozyskuje środki finansowe i materialne na remonty dziecięcych pokoi, łazienek świetlic terapeutycznych, nierzadko całych mieszkań lub domów.

Niemal od początku istnienia idea działalności Pięknych Aniołów wspierana jest przez raciborski zakład poprzez zaangażowanie wychowanków metodą organizowania doświadczeń. Jest to metoda sytuacyjna, w której wykorzystuje się specjalnie organizowane sytuacje do utrwalenia wywołanych uprzednio i pożądanych zmian zachowania wychowanka. Nieletni, wspólnie z pracownikami placówki, remontują zakwalifikowane przez Stowarzyszenie pomieszczenia, wykonując wszystkie prace budowlane, instalacyjne,  murarskie, tynkarskie, malarskie, monterskie, wykończeniowe.

Dotychczas łącznie wyremontowali 16 pomieszczeń: pokoi dziecięcych, łazienek, sal terapeutycznych, Wychowankowie zaangażowani w remonty wykorzystują w praktyce umiejętności i wiadomości zdobyte w ramach organizowanych w placówce kursów zawodowych, pomagają innym, ale w największym stopniu pomagają sobie. W praktyce uczą się wrażliwości na potrzeby drugiego człowieka, bezinteresowności, współpracy w grupie, odpowiedzialności za wykonywane zadania, zaspokajają potrzebę uznania i bycia potrzebnym. Nasi podopieczni stali się bohaterami jednego z odcinków filmu dokumentalnego, który pod tytułem „Cztery kąty, anioł piąty" emitowany był w Programie I TVP. W odcinku tym przedstawiony był remont rodzinnego mieszkania jednego z naszych wychowanków, który najbardziej zaangażował się w remonty i właśnie w taki sposób został dodatkowo nagrodzony przez Stowarzyszenie.

Nie do przecenienia jest fakt wspólnej pracy wychowanków i pracowników, podczas której zacierają się sztywne podziały na kadrę i nieletnich, kiedy rzeczywiście wychowawca staje się partnerem wychowanka, jego mentorem, doradcą, kiedy obaj ponoszą odpowiedzialność za końcowy efekt remontu. 

 

GRUPA ANIMACYJNA MAG

Interesującym, unikalnym, bo jedynym w skali kraju zjawisku, jakim jest funkcjonowanie Grupy Animacyjnej MAG. Grupa ta powstała w raciborskim zakładzie poprawczym w 2013 roku na bazie funkcjonujących od wielu lat oddziaływań arteteraputycznych, realizowanych w ramach Teatru Ekspresji Ruchowej i Teatru Ognia.

Wychowankowie-animatorzy, przebrani w fantazyjne i kolorowe stroje klaunów (uszyte przez wychowanki Zakładu Poprawczego i Schroniska dla Nieletnich w Zawierciu ) rokrocznie organizują animacje dla kilkuset dzieci z przedszkoli, szkół, dla członków lokalnych wspólnot oraz mieszkańców Raciborza i okolic. Malowanie dziecięcych buziek, wspólne zabawy z wykorzystaniem chusty animacyjnej, piłek, woreczków, kółek, wspólne puszczanie wielkich baniek mydlanych, występy animacyjne na szczudłach i pokazy małej magii pozwalają nieletnim poczuć się kimś ważnym, znaczącym, kreatywnym. Nierzadko, na co zwracają uwagę sami nieletni, animacja staje się dla nich sposobem na ponowne przeżycie własnego dzieciństwa, które najczęściej było naznaczone traumatycznymi zdarzeniami, w którym brakowało ciepła, bliskości z rodzicami, zabawy i uśmiechu, którego najczęściej zwyczajnie nie było. Nie do przecenienia jest możliwość treningu zachowań, niezbędnych z punktu widzenia jednej z najważniejszych ról społecznych, które wychowanek będzie pełnił w przyszłości, czyli roli ojca. Działalność animacyjna bazuje na kontakcie z innymi ludźmi, a więc wymaga od wychowanków otwartości, komunikatywności, umiejętności adekwatnego, szybkiego i pozytywnego reagowania na rozmaite, niespodziewane sytuacje, cierpliwości, empatii i asertywności i kreatywności, pewności siebie i odpowiedzialności. Uczy radzenia sobie ze stresem i przyjmowania krytyki. Pozwala rozładować napięcie w twórczy sposób, zdobyć charyzmę, zwracać na siebie pozytywną uwagę, panować nad grupą. Są to te obszary, które jako zaburzone są diagnozowane u wychowanków doprowadzonych do placówki, a działalność animacyjna pozwala je kontrolować, samoistnie i naturalnie wprowadza elementy treningu zastępowania agresji. Wychowanek praktycznie bezwiednie ćwiczy prawidłowe zachowania z uwzględnieniem samokontroli emocjonalnej.

 

GASIMY WULKANY AGRESJI - PROJEKT GRODZIEC

Gasimy wulkany agresji jest jednym z wielu projektów, które skutecznie realizujemy w Zakładzie Poprawczym w Schronisku dla Nieletnich w Raciborzu. Polega on na bliskiej współpracy z dolnośląskim Zamkiem Grodziec. Warownia późnogotycka, wybudowana na szczycie wulkanicznego stożka leży niedaleko Złotoryi i dwa razy w roku podejmuje naszych wychowanków na tygodniowy pobyt w swoich bazaltowych murach. Współpracę zapoczątkował,  nieżyjący już dziś  Kasztelan Zenon Bernacki, który pełniąc rolę przewodniczącego Rady Powiatu Złotoryjskiego był także prezesem spółki zarządzającej zamkiem. Dla nas jako pedagogów miejsce to stwarza niepowtarzalne warunki do pracy wychowawczej. Plan dnia opiera się na trzech filarach. Po pierwsze praca, aby zarobić na utrzymanie. Po drugie nienaganny wizerunek, który determinuje nasze szanse na powrót w to miejsce, po trzecie zaś rozrywka, pozwalająca zacieśniać więzy międzyludzkie i rozładowywać napięcia. Nauka władania dawnym orężem, strzelanie z armaty na pobudkę, zabawa w podchody w otaczającym zamek parku, czy jazda konna, to tylko niektóre z atrakcji jakie czekają na nas za murami zamczyska. Sama możliwość przebywania w zamkowych murach jest dla młodzieży nie lada atrakcją. Mnogość tajemnych zakamarków i magia każdego elementu sprawiają, że człowiek czuje się tutaj troszeczkę obco, jakby został przeniesiony do innej epoki przez wehikuł czasu. Wychowankowie są porażeni światem jaki się na nich otwiera, a przy okazji  skazani na  bezustanną współpracę z przełożonymi, jak i pracownikami zamku. Młodzież poznaje historię miejsca, a co się z tym wiąże, kształtuje swoją wrażliwość na kulturę, która wcześniej poprzez specyficzne uwarunkowania społeczne, w jakich dorastali, była mocno ograniczona. Prowadzi to do żarliwych dyskusji o historii ojczyzny i burzliwych dziejach narodu Polskiego. Równocześnie prowadzimy drobne prace konserwatorskie, korzystając z kapitału jakie dały  nam szkolenia zawodowe oraz praktyka podczas zajęć w warsztatach szkolnych. Wielowiekowa historia zamczyska staje się osią czasu na której próbujemy nakreślić wydarzenia, które miały miejsce w innych, odległych zakątkach świata.  Dopiero namacalne obcowanie z historią staje się pretekstem do takich dyskusji. Szkolna ławka i podręcznik nigdy nie byłyby w stanie sprowokować intelektu naszego podopiecznego do tak wzmożonego wysiłku, jakiemu poddaje się on w tym miejscu. Intrygujące go fakty już na zawsze będą przedmiotem jego wspomnień. A świadomość, że jest się kolejnym z budowniczych tego zamku jest bezcenna. Rzeczywistość „pozaplacówkowa" daje duże pole do popisu w zakresie budowania prawidłowych relacji międzyludzkich. Skostniała struktura relacji, która dostrzegalna jest w każdym środowisku izolowanym pęka w zderzeniu z realiami zamkowymi. Dziedziniec zamkowy jest miejscem, które wymaga od wychowanków, aby zapomnieli o przywiezionych ze sobą animozjach, urazach i uprzedzeniach. Staje się kuźnią relacji międzyludzkich. Nawet przejawy subkultury więziennej, które poniektórzy starają się przenosić na grunt raciborskiej placówki, tracą swoje niebezpieczne znamiona i stają się jedynie ich karykaturą. Wykonywanie prac porządkowych w małych grupach, złożonych z wychowanków prezentujących wobec siebie silne postawy antagonistyczne, pod bacznym okiem wychowawcy przynoszą zaskakujące rezultaty. Co ważne, efekty te nie ulegają odwrotnemu przeobrażeniu po powrocie na teren Zakładu Poprawczego. Pożądane z punktu widzenia resocjalizacji refleksje, na długo pozostają w głowach wychowanków. Zatwardziali w swoich przekonaniach o własnej wyższości pokornieją, a osoby, nie posiadające poszanowania dla pracy innych ludzi po raz pierwszy dostrzegają w niej jakąś wartość. Niektórzy po raz pierwszy spotykają się z pozytywną oceną ich osoby przez obcych im ludzi. Dzięki temu kształtuje się w nich pozytywny obraz ich samych. Taka jaźń odzwierciedlona jest nieocenionym dobrem, jakie każdy z wychowanków może zabrać ze sobą do placówki. Nieznani im ludzie, nie traktują ich przez pryzmat ich wcześniejszego postępowania i uczucie temu towarzyszące jest dla wielu z uczestników projektu niezwykle cenne.

Mamy to szczęście, że spotkaliśmy na swojej drodze ludzi, którzy zechcieli z nami bezinteresownie współpracować. Dzięki nim możemy naszym podopiecznym zaoferować jeszcze szerszą ofertę, która bez wątpienia ułatwi im kontynuację trudne drogi życiowej na której się znaleźli. Grodziec oferuje nam niezapomniane przeżycia dając bezcenne nauki na przyszłość. I jeszcze jedno: Spotykamy tam rożne grupy artystów z całego świata, od rzeźbiarzy odkrywających w starych pniach zaklęte w nich postacie, po pisarzy i malarzy, wszyscy oni współpracuję z nami na rzecz naszej młodzieży. Zawsze możemy liczyć na udział w warsztatach, podczas których próbujemy swych sił w trudnym powołaniu artysty. Częściej owoce naszej pracy przybierają formy  jarmarczne, ale przecież nie o to w naszej pracy chodzi, aby tworzyć dzieła sztuki materialnej. Radość i spełnienie daje nam pedagogom satysfakcja dobrze wykonywanej pracy i pewność, że młody człowiek wchodzi na lepszą i bezpieczniejszą ścieżkę swojego życia, choć sam może nie być o tym jeszcze przekonany.