Strona wykorzystuje pliki cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Dowiedz się więcej X

ŻEGLARSKIE AHOJ Z "ZAWISZĄ CZARNYM" W TLE.

2017-12-02

W czwartkowy wieczór 23.11.2017 r. w naszym Zakładzie nie rozbrzmiały wprawdzie dźwięki starej, harcerskiej pieśni ?Pod Żaglami Zawiszy?, za to za sprawą naszych specjalnych gości długo mogliśmy wsłuchiwać się w niekończące się morskie opowieści.


A gośćmi były niezwykłe osoby....pływające na słynnym szkunerze sztakslowym Związku Harcerstwa Polskiego „ZAWISZY CZARNYM II'' - Pan kpt. jachtowy Tomasz Kulawik vel „Misiek" oraz Pani oficer wachtowy Helena Barbara Malangiewicz.
Mają różne zawody (Pan Kulawik na co dzień prowadzi pracownię architektoniczną, a Pani Malangiewicz jest fizjoterapeutą), jednak każdą wolną chwilę oddają swojej wielkiej pasji życia, jaką jest żeglarstwo.
Pan Tomasz Kulawik związany jest z żeglarstwem od 1980r,odbył ponad 120 rejsów morskich, z czego większość prowadził jako kapitan. Przepłynął blisko 75 tysięcy mil morskich żeglując po całym wybrzeży Bałtyku, Morza Norweskiego, Północnego
i Morzu Barentsa, żeglował także po Adriatyku, Morzy Śródziemnym, wodach mórz Egejskiego, Liguryjskiego, Jońskiego i Tyrreńskiego. Ma za sobą także rejsy oceaniczne po Atlantyku, Oceanie Spokojnym i Arktycznym.
W barwny i niezwykle plastyczny sposób nasi goście opowiadali o rejsach, życiu na żaglowcu, morskich przygodach a nawet anegdoty - jak to jest z żeglarzami, tymi najmłodszymi, którzy za pierwsze miejsce w stawianiu żagli jako nagrodę - chcieli obiecaną przez kapitana porcję budyniu....Ale było też wiele ważnych innych spraw,
o których opowiadali nam nasi goście - o solidarności i wzajemnej pomocy żeglarzy, o odpowiedzialności za bezpieczeństwo podczas rejsów, o konieczności stosowania się do poleceń kapitana, o wzajemnej życzliwości ludzi morza. Pytaniom wychowanków nie było końca - od takich jak „co to znaczy że w czasie rejsu pływa się na sucho" po „ile waży kotwica i łańcuch kotwiczny z „Zawiszy", czy skąd się bierze na żaglowcu wodę do picia.
Może wśród naszych wychowanków znajdzie się jakiś przyszły „wilk morski"? Jesteśmy dumni, że wśród pracowników mamy już dwóch, którzy popłynęli na „Zawiszy Czarnym" - to Pan Mariusz Zychma (któremu dziękujemy za inicjatywę i zorganizowanie spotkania) oraz Pan Paweł Demel.
Nasi goście pokazali nam, że można inaczej! Tym samym dołączyli do grona „ludzi pozytywnie zakręconych", realizujących pasje swego życia.
Życzymy im pomyślnych wiatrów, które będą ich prowadzić ku nowym przygodom i tylu ilu wypłynięć z portów, tylu bezpiecznych powrotów. Każdy z nas ma swój port przeznaczenia i pasje życia, które może odkrywać i realizować. Może uda nam się kiedyś wspólnie zaśpiewać „Pod Żaglami Zawiszy...." i razem „Popłynąć w dal błękitną..." Dziękujemy za spotkanie. Pozdrawiamy żeglarskim Ahoj i życzymy stopy wody pod kilem.

 

                                                                                           Tekst: Jolanta Giera



Powrót

Aktualności

archiwum aktualności